Szukaj
Komentarze
    Chmura tagów
    Bez zaświadczeń
      Z uwagi na niskie zarobki i wysokie koszty życia, niektóre rodziny ratują się – zwłaszcza w okresach przedświątecznych – pożyczkami w placówkach, które nie prowadzą działalności bankowej. Reklamy takich firm znajdujemy kilka razy w tygodniu, w skrzynkach pocztowych, na słupach ogłoszeniowych i przystankach. Niestety odsetki, od nawet małych kwot, jakie zostaną nam przypisane są kilkadziesiąt razy wyższe niż w bankach. Osoby, które decydują się na takie kredyty i pożyczki tłumacza jednak, że nie maja innego wyjścia. Dla nich liczą się pilne potrzeby tu i teraz. I często nie myślą w ogóle, o konsekwencjach takich decyzji. Mówią, ze nie maja wyjścia, co oznacza często, że w bankach spotykają się z odmowa udzielenia pożyczki – ze względu na brak zdolności kredytowej. Firmy reklamujące swoje usługi, jako pożyczki na telefon, udzielają kredytów bez zaświadczeń o zarobkach, do podpisania umowy wystarczy zwykle tylko dowód tożsamości. Jednak potencjalni klienci zapominają, ze sa to firmy, które czerpią bardzo wysokie zyski z udzielanych pożyczek. I tak naprawdę żerują na sytuacjach podbramkowych swoich klientów, którym wydaje się, że kilkudziesięciozłotowe raty, płacone co tydzień to nie jest jeszcze tragedia. Jeśli jednak popatrzymy na to w skali miesiąca, jest to już kilkaset złotych, co dla większości rodzin, jest mimo wszystko dużym obciążeniem budżetu. Zdarzają się tez sytuacje, że w przypadku opóźnień w płatnościach firmy te stosują niedozwolone praktyki windykacyjne. Nie wszystkie oczywiście, ale nadal jednak, obserwuje się takie przypadki. Biorąc kredyt w firmie, która nie jest bankiem, a stosuje wysokie oprocentowanie, możemy bardzo łatwo wpaść w spirale zadłużenia, przez co znajdziemy się w jeszcze gorszej sytuacji, niż na początku. Kiedy więc, wydaje nam się, że ostatnia deska ratunku, spłaty dotychczasowych zobowiązań, jest kredyt bez zaświadczeń, warto na chwilę ochłonąć i przeanalizować sytuacje. Większość banków, w których jesteśmy zadłużeni, podpisuje ugody.

    Miesiąc: Luty, 2016

    Pożyczki chwilówki – uważaj na oszustów!

    poniedziałek, Luty 22nd, 2016

    16. Pożyczki chwilówki – uważaj na oszustów!

    Jeden z najbardziej popularnych i najczęściej wybieranych instrumentów finansowych: pożyczki chwilówki, to jednocześnie najbardziej zagrożony produkt bankowy. Powodem są dziesiątki firm parabankowych działających na polskim rynku, które oferują takie pożyczki po – wyłącznie z pozoru – niskich kosztach, bez wysokiego oprocentowania. Kiedy jednak przychodzi moment spłaty, okazuje się, że całkowity koszt takiej pożyczki może ją nawet dwukrotnie przekraczać!
    Wszystko jest jednak zgodne z prawem, ponieważ parabanków nie obowiązuje prawo bankowe. To zaś oznacza, że ich pożyczkowa oferta może być dowolnie modyfikowana i zmieniana, oczywiście wyłącznie z korzyścią dla samej firmy a nie dla jej klientów. To z kolei rodzi ogromne zagrożenie ze strony potencjalnych oszustów, którzy podszywając się na przykład pod banki (otwierając firmy o podobnie brzmiących nazwach) naciągają na wysokie pożyczki chwilówki przede wszystkim starsze osoby. Umowa zostaje zawarta i nic więcej nie można z tym już zrobić – chyba że udowodni się takiej firmie działanie z celowością oszustwa, co niestety w większości przypadków jest całkowicie niemożliwe.

    Kredytowe oferty w sklepach

    niedziela, Luty 14th, 2016

    13. Kredytowe oferty w sklepach

    Kupując coś na raty, zazwyczaj jakiś sprzęt elektroniczny, wyposażenia domu, zwykle nie zastanawiamy się nad tym, na jakiej zasadzie to działa. Tymczasem okazuje się, że nabywając cokolwiek w systemie ratalnym, podpisujemy najzwyczajniejszą w świecie umowę kredytową z bankiem, który akurat obsługuje dany sklep. To zaś oznacza, że zwlekanie ze spłatą rat lub wręcz ich unikanie, skutkuje takimi samymi konsekwencjami jak w przypadku kredytu zaciągniętego w placówce bankowej.
    Dodatkowo takie kredyty w sklepach są znacznie droższe od swoich standardowych odpowiedników, ponieważ prowizja jest naliczana nie tylko bankowi, ale również… sklepowi. Innym kosztem obarczanym kredytobiorcę jest konieczność zapłacenia także za ubezpieczenie kredytu, chociaż zgodnie z prawem takiego obowiązku i przymusu nie ma. Niestety wiele sklepów, gdy klient zna swoje prawa i odmawia płacenia ubezpieczenia, nagle odmawia udzielenia sprzedaży ratalnej tłumacząc to tym, że bank odrzucił nasz wniosek, a nas samych uznał za niewypłacalnych…